Oberża PRL - FB
Książka Skarg i Zażaleń - Oberża PRL w Jedlinie-Zdrój

 


Właśnie otrzymaliśmy powiadomienie z Facebooka, że nasza strona na FB osiągnęła 4000 polubień. Tak duża ilość polubień jest dla nas bardzo miłym zaskoczeniem oraz dowodem na to, że lubicie naszą „kuchnie”. Bardzo Wam za to dziękujemy!

Oberża PRL - restauracja z pysznymi potrawami
OBERŻA PRL Jedlina-Zdrój

     W dobie PRL-u, w każdym przybytku gastronomicznym, usługowym oraz sklepie, prowadzona była „Książka skarg i wniosków” znana też jako „Książka skarg i zażaleń”. Tak naprawdę był to cienki szkolny zeszyt z odpowiednim tytułem na okładce i zazwyczaj służył on tylko do dekoracji, bo powieszony był poza zasięgiem klienta. W Oberży też posiadamy "Książkę Skarg i Zażaleń". Nie jest ona dekoracją, Nasi goście mogą nią zawsze dysponować. Poniżej niektóre wpisy z naszego zeszytu:

 

Tak wyglądały wpisy z prawdziwych „Książek skarg i wniosków” pochodzące z archiwum Spółdzielni „Społem”.

Skarga z 1987 roku: Poprosiłam o mleko z żółtym kapslem, ale ekspedientka nie chciała mi go sprzedać, tłumacząc, że jest to mleko jutrzejsze, z jutrzejszą datą na kapslu. Proszę mi wyjaśnić, dlaczego mleko w dniu 3 maja datowane jest na 4 maja i czy ekspedientka mogła odmówić mi sprzedaży tego mleka - Halina Mikołajczyk.

 

Wyjaśnienie kierowniczki: Mleko tłuste z żółtym kapslem dostarczane jest w południe i jednocześnie jest awansem na dzień następny. Proszę przyjść jutro, a będzie!

Skarga z 1985 roku: Kupiłam nieświeże drożdże, pół kilo. Nie chciano mi ich wymienić - Walewska

 

Wyjasnienie kierowniczki: Klientka przedstawiła do reklamacji drożdże kupione rzekomo w naszym sklepie 3 dni temu. Tymczasem były one zapakowane w prawdziwy papier pakowy, którego to papieru sklep nie posiada od pół roku - a więc drożdże nie nasze.

Skarga z 1985 roku: Na wystawie odkryłem naboje do syfonów, jednak w sklepie nie chciano mi ich sprzedać, wykazując przy tym arogancje i chamskie odzywki - Jerzy Waka.

 

Dopisek kierownika: Klient nie miał żadnej racji. Wchodząc do sklepu, był już zdenerwowany. Ubliżał mojej pracownicy. Chciałem uspokoić tego klienta, tłumacząc sytuacje obecnego braku naboi, lecz klient w dalszym ciągu miał pretensje i ubliżał. A co do wystawy, stoi tam tylko puste pudełko po nabojach.

Pochwała z 1988 roku: Pragnę złożyć dyrekcji podziękowanie za zmianę dawnego personelu z kierownictwem na czele w naszym sklepie. Personel obecny jest fachowy i miły. Odnoszę wrażenie, jakbym był obsługiwany przed wojną - inż. Stanisław Wiśniewski, kombatant.

Pochwała z 1988 roku: Dziękuję za rodzynki, które kupiłam w tym sklepie, a nie mogłam dostać od 2 lat w całym śródmieściu. Szczególnie dziękuję pani sprzedawczyni, która z uśmiechem odważyła mi żądaną ilość - Dominika Pytkowska.

 

"Klient w krawacie jest mniej awanturujący się !"

 

     U nas drogi Towarzyszu też możesz znaleźć taką książkę skarg i wpisać uwagi dotyczące naszej działalności. Znajdziesz ją przy barze, a w przypadku jej braku spytaj o nią obsługę. Każda Twoja opinia na nasz temat będzie cenną wskazówką z którą chętnie się zapoznamy. Jeśli już teraz masz jakąś dla nas radę lub pomysł na dalszą naszą działalność i chcesz się z nami nią podzielić, to zapraszamy do napisania do nas maila na adres: kontakt@oberza-prl.pl.